Forum Kot Nasz Przyjaciel Strona Główna Kot Nasz Przyjaciel
Zapraszamy na forum o kotach!
Kot Nasz Przyjaciel
FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ProfilProfil  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  GalerieGalerie  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj 

Chory kotek - proszę o pomoc!

 
Odpowiedz do tematu    Forum Kot Nasz Przyjaciel Strona Główna -> Zadaj pytanie bez rejestracji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magvis
Gość






Post Wysłany: Wto 22:12, 14 Mar 2017    Temat postu: Chory kotek - proszę o pomoc!

Witam, mam problem z kotkiem od mojej mamy. Jest to Maine Coon, ma na imię Kofi(chłopczyk), teraz w sierpniu będzie miec 10 lat. W ubiegłym roku pojawił się problem z uszami, a mianowicie w środku była brązowa wydzielina, Kofi co chwilę potrząsał uszkami i się drapał. Pojawiły się też strupy na karku i wokół uszu. Weterynarz wykluczył świerzb i stwierdził, że to może być jakaś alergia. Przepisał krem Pimafucort i smarowaliśmy Kofikowi uszka i te strupy. Na jakis czas się zagoiło, ale po pewnym czasie znowu zaczęły pojawiać się strupy i to nie tylko na karku ale też na główce, futro było tłuste a skóra jakby taka z łupieżem, w uszach nadal ta brązowa wydzielina. Kofi bardzo się stresował jak mu się smarowało uszy i strupy a najbardziej jak jeździliśmy z nim do weterynarza. Od grudnia ubiegłego roku Kofi zaczął się dziwnie zachowywać tzn. nie przebywał z nami tylko siedział w innym pokoju i to ponad miesiac. Weterynarz zaproponował kupić feliway do prądu oraz kapsułki kalmvet (takie brązowe ). Niestety bez rezultatów. Weterynarz przepisał Kofikowi tabletki Mirtagen 1/4 tabletki - wg zaleceń lekarza. Podawaliśmy mu do pyszczka, a ciężko było bo nie chciał otworzyć itp. wiec może te podanie też go zestresował. Po tych tabletkach Kofi zrobił się taki przytłumiony, nie wiem jak to nazwac. Cały czas się chował, nie przebywał z nami.Wyszedł tylko zjeść i z powrotem się schował. Momentami siedział na żwirku i go jadł. Najgorsze to to, że trzy razy zrobił kupkę poza kuwetą! Do łóżka, na stół, na komodę. Raz zrobił siku do zlewozmywaka. Zapytałam wet czy to może być przez te mirtagen ale powiedziała, że nie powinno i zaleciła podać nospę, ale przez te podanie mu jeszcze bardziej się zestresował... Z badań krwi wyszło że ma niedoczynność tarczycy i wet przepisała tabletki Euthyrox i podawaliśmy mu i to i to ale do jedzenia. Od kilku dni odstawiliśmy te Mirtagen, wet przepisała tabletki Amitryptylina, podajemy 1/4 tabl. do jedzenia. Kofi od kilku dni jest nieobecny, nie wychodzi już zjeść, mama podaje mu jedzenie do szafy- bo tam się chowa, ale zje. Czy ktoś spotkał się z czymś takim u kotka? Wet nie ma już pomysłów.... Bardzo prosze o jakieś wypowiedzi. Bardzo się martwimy, bo to straszne co się stało z Kofikiem!
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Kotulanka1
MODERATOR



Dołączył: 25 Kwi 2014
Posty: 5223
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnków

Post Wysłany: Śro 7:38, 15 Mar 2017    Temat postu:

Matko jedyna jaki biedny,kurcze ja nie doradzę nic bo nie miałam na szczęście takich problemów,nie wiem może gdzieś pojechać do innego weta żeby skonsultować ,nic nie sugerować niech inny zrobi swoje badania w takich sytuacjach jest jak z ludźmi jak Ci jeden nie pomaga idziesz po pomoc do innego ,ja bym tak zrobiła, to nie jest normalne co się dzieje z Kofikiem,biedny się męczy a Wy razem z nim Smutny Yar good

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Acharne
Kot



Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 378
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post Wysłany: Śro 8:25, 15 Mar 2017    Temat postu:

Po pierwsze jaka miejscowość? Zalecam szybką konsultację z innym weterynarzem, aby kota nie wykończyć, podawanie środków antydepresyjnych to żadne leczenie. Mirtagen i Amitryptylina to środki antydepresyjne, jak to takie środki mają w zwyczaju mają masę skutków ubocznych i do końca nie wiadomo jak na koty działają (kot przecież nie powie, że po tym środku ma nadwrażliwość na światło i dlatego siedzi w szafie, załatwienie się poza kuwetą oczywiście, że może być skutkiem ubocznym leku, nie wiadomo jak kot się czuł!). Podawanie środków antydepresyjnych dla zwierząt to już naprawdę ostateczność.
Czy był robiony wymaz z uszu? Czy Alergia została wykluczona lub jest na jakiejś diecie? Maść na uczy owszem załagodzi, jednak jeżeli to alergia to jej nie wyleczy. Czy nadczynność tarczycy została opanowana (potwierdzenie badaniami) ? Jeżeli masz jakieś badania, proszę wstaw je tutaj. Dalej występują problemy skórne, czy zostało tylko wyobcowanie kota?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Magvis
Gość






Post Wysłany: Śro 10:47, 15 Mar 2017    Temat postu:

Jestem z Rudy Śląskiej.
Był robiony wymaz z uszu i lekarz powiedział że to nie świerzb i tyle. Kofi nie jest na żadnej diecie. Co do strupów to wet powiedział że może to być przez tą niedoczynność tarczycy. Zapomniałam wspomnieć, że Kofik nie ma już włosów na brzuszku... ale wet stwierdził że to od tego stresu. Odstawilismy mu te tabletki na depresję, zaczęliśmy podawać kapsułki Kalmvet, no i w dalszym ciągu te Euthyrox na tarczyce. Nie miał robionych jeszcze powtornych badan, bo bierze je od niecałego miesiąca. Trochę strupow jeszcze ma, ale mniej niż przed podaniem tego Euthyrox. Widzimy, że przez te wizyty u wet i podawanie do pyszczka tabletek jest w mega stresie. Czy znacie może jakieś sposoby na tak silny stres?

Przepraszam za kilkakrotne napisanie tej wiadomości, ale nie znam za bardzo obsługi tego forum Wesoly Rolling eyes
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Acharne
Kot



Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 378
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post Wysłany: Śro 11:08, 15 Mar 2017    Temat postu:

Jak nie świerzb to co? Coś to musiało być, bakteryjne, wirusowe, po wymazie powinna być podana informacja co to jest, a właściwie powinno dostać się do ręki wynik. Jakie miał robione badania krwi? Masz jakiekolwiek wyniki? Strupów trochę ma, a jak sytuacja w uszach, sierści?

Właśnie jeszcze zauważyłam, że została postawiona diagnoza niedoczynności, a nie nadczynności. Na jakiej podstawie została ona stwierdzona? Postawienie tej diagnozy jest niezmiernie trudne, składa się na nią wiele czynników (prawie każda choroba może fałszować wyniki), a poprawa samopoczucia powinna nastąpić już po kilkunastu dniach, powtórne badanie powinno zostać wykonane po miesiącu czy oby na pewno dawka została odpowiednio dobrana. Czym kotek jest żywiony? W niedoczynności tarczycy często występuje cukrzyca typu 2 (nietolerancja glukozowa), więc odpowiednia dieta też jest bardzo ważna.

Czy kotek zawsze tak mocno reagował na stres, był strachliwy? Jeżeli nie, to może być objaw choroby.
Na Twoim miejscu jak najszybciej skonsultowałabym się z innym weterynarzem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Magvis
Gość






Post Wysłany: Śro 13:24, 15 Mar 2017    Temat postu:

Acharne napisał:
Jak nie świerzb to co? Coś to musiało być, bakteryjne, wirusowe, po wymazie powinna być podana informacja co to jest, a właściwie powinno dostać się do ręki wynik. Jakie miał robione badania krwi? Masz jakiekolwiek wyniki? Strupów trochę ma, a jak sytuacja w uszach, sierści?

Właśnie jeszcze zauważyłam, że została postawiona diagnoza niedoczynności, a nie nadczynności. Na jakiej podstawie została ona stwierdzona? Postawienie tej diagnozy jest niezmiernie trudne, składa się na nią wiele czynników (prawie każda choroba może fałszować wyniki), a poprawa samopoczucia powinna nastąpić już po kilkunastu dniach, powtórne badanie powinno zostać wykonane po miesiącu czy oby na pewno dawka została odpowiednio dobrana. Czym kotek jest żywiony? W niedoczynności tarczycy często występuje cukrzyca typu 2 (nietolerancja glukozowa), więc odpowiednia dieta też jest bardzo ważna.

Czy kotek zawsze tak mocno reagował na stres, był strachliwy? Jeżeli nie, to może być objaw choroby.
Na Twoim miejscu jak najszybciej skonsultowałabym się z innym weterynarzem.


Wet powiedział nam tylko że to nie jest świerzb i tyle. Kofi je karmę mokra whiskas a karmę sucha to różnie raz Purina One, Perfect Fit i whiskas. Dostaje także każdego dnia z whiskasa odkłaczacze. Od czasu do czasu, podawaliśmy mu troszkę mleka, bo bardzo lubi. Kilka razy kupiliśmy mu te specjalne mleczko dla kotów i wet stwierdził że to właśnie przez nie może być ta alergia i zeby już nie podawać.
Kofi od małego reagował na dźwięki w telefonie. Jak były takie glosniejsze lub piskliwe to od razu przybiegał. Ok rok temu zdarzyła nam się nieprzyjemna sytuacja, włączyłam na tablecie jakaś piosenkę i ona właśnie była taka piskliwa i Kofi mnie zaatakował, rzucił się na mnie, nie mogłam go od siebie oderwać, a jak dałam tablet mamie to rzucił się na mamę. Dość mocno nas wtedy podrapał i pogryzł. Jak przychodził ktoś obcy do domu, to Kofi zawsze się chował, bał się, ale np. jak ja go czesałam za długo to umiał zaatakować, albo np. czasami jak mama lub tata przechodzili obok niego to tak do zabawy zaczepił łapką.
Czy mogę Ci te wyniki wysłać na maila?
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Acharne
Kot



Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 378
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post Wysłany: Śro 13:58, 15 Mar 2017    Temat postu:

Oj, karmiony jest niestety bardzo słabymi karmami.
Kot to mięsożerca, karmy które teraz mu podajesz są wypchane niestety rzeczami pochodzenia roślinnego co dla kota jest zupełnie niepotrzebne. Dodatkowo mleko może wywoływać wszelakie alergie koty nie trawią kompletnie laktozy, jeżeli już koniecznie chcesz podawać mleko to tylko w formie nagrody i bez laktozowe, jednak zupełnie tego nie polecam.
Dużo problemów zdrowotnych (niestety) ma swoje źródło w diecie, zalecam wysoko mięsne puszki, w dobrych cenach na zooplusie (np. MAC's) na forum jest cały post dotyczący karm mokrych. Niestety możliwe iż będzie trudno go przestawić, gdyż już jest uzależniony od whiskasa. Suche najlepiej byłoby zupełnie odstawić, dla kota to nic dobrego. Na odkłaczanie posiać trawkę.

Piskliwych tonów koty po prostu nie lubią, chowanie się przed nieznajomymi to też zupełnie normalne. W zachowaniach które wymieniłaś nie ma żadnych oznak strachliwości (jedynie nad agresja wypadałoby popracować) więc jego wycofanie traktowałabym jako objaw, a nie zwalać na stres. Owszem sytuacje stresowe mogą do tego doprowadzić, ale raczej nie, aż w takim stopniu. Skoro z normalnego kota, stał się "boidupkiem", coś jest nie tak, w pierwszej kolejności szuka się problemów zdrowotnych potem dopiero behawioralnych, a ładowanie w kota środków antydepresyjnych to już w ogóle nie do pomyślenia.

Tak, możesz podesłać na maila z tym, że chciałabym je tutaj udostępnić aby każdy mógł się uczyć. [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Magvis
Gość






Post Wysłany: Śro 15:20, 15 Mar 2017    Temat postu:

Acharne napisał:
Oj, karmiony jest niestety bardzo słabymi karmami.
Kot to mięsożerca, karmy które teraz mu podajesz są wypchane niestety rzeczami pochodzenia roślinnego co dla kota jest zupełnie niepotrzebne. Dodatkowo mleko może wywoływać wszelakie alergie koty nie trawią kompletnie laktozy, jeżeli już koniecznie chcesz podawać mleko to tylko w formie nagrody i bez laktozowe, jednak zupełnie tego nie polecam.
Dużo problemów zdrowotnych (niestety) ma swoje źródło w diecie, zalecam wysoko mięsne puszki, w dobrych cenach na zooplusie (np. MAC's) na forum jest cały post dotyczący karm mokrych. Niestety możliwe iż będzie trudno go przestawić, gdyż już jest uzależniony od whiskasa. Suche najlepiej byłoby zupełnie odstawić, dla kota to nic dobrego. Na odkłaczanie posiać trawkę.

Piskliwych tonów koty po prostu nie lubią, chowanie się przed nieznajomymi to też zupełnie normalne. W zachowaniach które wymieniłaś nie ma żadnych oznak strachliwości (jedynie nad agresja wypadałoby popracować) więc jego wycofanie traktowałabym jako objaw, a nie zwalać na stres. Owszem sytuacje stresowe mogą do tego doprowadzić, ale raczej nie, aż w takim stopniu. Skoro z normalnego kota, stał się "boidupkiem", coś jest nie tak, w pierwszej kolejności szuka się problemów zdrowotnych potem dopiero behawioralnych, a ładowanie w kota środków antydepresyjnych to już w ogóle nie do pomyślenia.

Tak, możesz podesłać na maila z tym, że chciałabym je tutaj udostępnić aby każdy mógł się uczyć. [link widoczny dla zalogowanych]


Czy może on się chować przez ta niedoczynność tarczycy plus ewentualnie stres spowodowany wizytami u wet (bo mega to przezywał) i przez podawaniem przez nas tabletek do pyszczka czasami na siłę niestety.... Zaczął się izolować od nas w grudniu i jest coraz gorzej, już w ogóle nie wychodzi.... chyba że ten Mirtagen to spotęgował...?
Już wysłałam na maila Wesoly
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Hermiona
ADMINISTRATOR



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 15024
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

Post Wysłany: Śro 15:59, 15 Mar 2017    Temat postu:

Kot jezeli jest chory wycofuje sie.To nie koniecznie musi byc stres.Odstawilabym leki antydepresyjne.Zrob zeskrobine skory
Czy byly podawane leki do ucha,a pozniej robiony wymaz?Bo to moglo wplynac na obraz wymazu.
To moze byc zapalenie ucha,nie spowodowane swierzbowcem,a naprzyklad polipami,baykteryjne,lub grzybicze.Powinno byc wykonane badanie ostoskopem,a wymaz zrobiony jeszcze raz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hermiona dnia Śro 16:05, 15 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Magvis
Gość






Post Wysłany: Śro 17:32, 15 Mar 2017    Temat postu:

Z Kofikiem jest coraz gorzej, a właściwie tragiczne. Leży cały czas, a jak się chce go poglaskac to zwija się w kłębek. Z futra już prawie nic nie zostało, ledwo co włoski i same kości !!!! Wygląda tragicznie !! Jeść je ale jak się mu poda pod pyszczek bo nawet nie wychodzi do miski!!
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Kotulanka1
MODERATOR



Dołączył: 25 Kwi 2014
Posty: 5223
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnków

Post Wysłany: Śro 19:31, 15 Mar 2017    Temat postu:

Jezu jak najszybciej do innego weta!!!!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Hermiona
ADMINISTRATOR



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 15024
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

Post Wysłany: Śro 21:15, 15 Mar 2017    Temat postu:

Koniecznie wykonaj morfologie i biochemie krwi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Izzy
Kot student



Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 604
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post Wysłany: Śro 21:51, 15 Mar 2017    Temat postu:

Zmień weterynarza! Udaj się do jakiegoś kompetentnego lekarza, który szybko i dokładnie zdiagnozuje co mu jest. Morfologia i biochemia to podstawa! Wykonaj te badania jak najszybciej.
Nie podawaj kotu leków na depresję, to sama chemia, nic dobrego!
Jeśli rzeczywiście stresuje się, to zakup feliway podłączany do prądu.
Karmy.. sam syf, nic zdrowego, chemia, odpady najgorszej jakości! ZERO MIĘSA!
Zmień ją jak najszybciej na jakąś bez zbóż z dużą ilością mięsa! Takie żywienie kotu bardzo szkodzi, dlatego teraz też jest w takim stanie. Smutny
Przeczytaj sobie "Czarna księga karmy dla zwierząt" (niedawno pisałam recenzję jej na moim blogu, polecam!).
Mam nadzieję, że mu się poprawi.
Trzymam kciuki!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Hermiona
ADMINISTRATOR



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 15024
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

Post Wysłany: Czw 8:18, 16 Mar 2017    Temat postu:

Karmy sa bardzo zlej jakosci jednak zasada jest taka,ze w chorobie nie zmieniamy karm,bo wazne jest,zeby kot jadl,zeby organizm nie oslab,zeby mial sily walczyc z choroba.
Jak kotek dojdzie do siebie,to radze tak jak dziewczyny pisza,zmien karmy.
Czekamy na wiadomosci.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hermiona dnia Czw 8:19, 16 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Force
Hodowca



Dołączył: 04 Lut 2016
Posty: 442
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Słubice

Post Wysłany: Czw 8:56, 16 Mar 2017    Temat postu:

Wymaz z ucha natychmiast wysłać do laboratorium(na oko niczego się nie zobaczy)!! Moja Lucyna miała podobny problem ale nigdy moja wetka nie dała by koty antydepresantów!!
Zmień lekarza weterynarii aby poznać inną opinię.
Koniecznie panel krwi bo z kotem nie jest ciekawie. Kot wykazuje agresję bo coś jemu dolega. MCO nie bywają agresywne same z siebie Wesoly trzymam kciuki za kociaka !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
kicia
Koci specjalista



Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 2150
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Post Wysłany: Pią 10:27, 17 Mar 2017    Temat postu:

Ja bym zmieniła weterynarza i dokładnie przebadała kota.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Izzy
Kot student



Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 604
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post Wysłany: Nie 12:23, 19 Mar 2017    Temat postu:

Jeśli kot będzie chciał jeść karmę bez zbóż, to ja bym nie czekała.
Jak zabrałam Chloe z koszmarnych warunków to nawet przez myśl mi nie przeszło, by podawać jej syf, który jadła. Od samego początku na dobrych bezzbożowych karmach, a teraz na surowiźnie. Mruga
Harvi miał stopniowo podawaną nową karmę, ale teraz uważam, że to było zbędne, bo wolał jeść karmę Chloe niż swoją. Mruga
W każdym razie mam nadzieję, że autorka pytania postara się zmienić dietę kota. Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Hermiona
ADMINISTRATOR



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 15024
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

Post Wysłany: Nie 19:49, 19 Mar 2017    Temat postu:

Magvis czekamy na wiadomosci o kotku.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hermiona dnia Nie 17:27, 23 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Pasek




Dołączył: 04 Kwi 2017
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post Wysłany: Sob 18:20, 22 Kwi 2017    Temat postu:

A może to jakaś grzybica? Mój kot miał kiedyś podobnie. Miał na nosku coś takiego... ni to brudne, ni to strup. Lekarz przepisał maść do smarowania i chyba jakieś tabletki (ale już nie pamiętam), twierdząc że to grzybica. I przeszło.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum Kot Nasz Przyjaciel Strona Główna -> Zadaj pytanie bez rejestracji Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Design by ArthurStyle
Regulamin